Jaka dieta dla tłumacza

dieta dla tłumacza

Wiele można pisać o specyfice pracy tłumacza. Wiadomo jednak, że bez paliwa nawet najlepsze auto nie pojedzie. Z ciekawości zapytaliśmy dietetyka co sądzi o jadłospisie dla tłumacza pod kątem maksymalizacji wyników zawodowych, a zwłaszcza pamięci krótkotrwałej. Teraz już wiemy, dlaczego tak ważna jest dieta w tej grupie i dlaczego może być przydatna w innych zawodach związanych z aktywnością intelektualną. 

dieta dla tłumacza
designed by by freepik

Panie doktorze, a chociaż pizza?

Tłumacz, jak każdy człowiek, musi dobrze zjeść. Jednym z bardziej sytych i smakowitych dań jest oczywiście fast food, a więc wszelkie dania dostępne w większości barów szybkiej obsługi np. frytki i pizza. Okazuje się, że te posiłki mogą być z jednej strony bardzo obciążające dla układu trawiennego, a z drugiej są pozbawione cennych substancji odżywczych.

Szkopuł tkwi w rodzaju przygotowywania żywności. Niestety jedzenie na dowóz nie jest w tym przypadku zalecanym wyborem. Najlepiej , gdyby każdy tłumacz przygotował pizzę, hamburgery, a nawet frytki samodzielnie w domu. Wówczas mamy pewność, że nie tracą one na walorach zdrowotnych, a dodatkowo możemy kontrolować, jakich produktów używamy i jak przygotowujemy danie.

W tego typu jadłodajniach stosowane jest długotrwałe przechowywanie żywności, nagminnie używa się bardzo wysokich temperatur i smażenia z wielokrotnym użyciem tej samej partii tłuszczu. To wszystko (jak również niższa jakość surowców używanych przez restauratorów ze względów ekonomicznych) wpływa na jakość, skutecznie zmniejszając ilość witamin i soli mineralnych w finalnym produkcie. 

Dieta dla intelektualisty

Aby tłumacz był w stanie efektywnie wykonywać swoją pracę, a także wzmacniać pamięć krótkotrwałą powinien dostarczać z dietą możliwie  dużo nisko przetworzonych produktów spożywczych. Może to brzmieć enigmatycznie, ale zasada jest taka, że priorytetem powinny być produkty, które sami musimy przygotować w domu przed konsumpcją. Łatwo się domyślić, że porcja lasagne w kolorowym opakowaniu nie będzie dla nas korzystna. 

Dodatkowo dla pracy mózgu istotne są produkty tłuszczowe, ale przede wszystkim te, w których skład kwasów tłuszczowych jest zadowalający. Mowa tutaj oczywiście o kwasach jedno- i wielonienasyconych, które mają pochodzenie roślinne i korzystnie wpływają na układ nerwowy, chronią osłonki mielinowe, przedłużają żywotność neuronów. Kwasy nienasycone, w przeciwieństwie do nasyconych posiadają podwójne wiązania w łańcuchu węglowym. Wielki wpływ na pracę mózgu ma znana wszystkim grupa kwasów omega-3, które działają silnie antyoksydacyjnie, a więc chronią przez stresem oksydacyjnym.

Stres oksydacyjny prowadzi do degradacji (niszczenia) układów w organizmie. Często wynikiem nagromadzenia wolnych rodników w ciele są alergie, choroby autoimmunologiczne, choroby skóry, tarczycy i neurodegeneracje. Jest to powszechny problem w gabinetach dietetycznych. Tłumacz, który pragnie, aby jego mózg był w stanie pracować na najwyższych obrotach powinien o tym pamiętać.

Podaj źródło, czyli o źródłach kwasów

Wspaniałym źródłem kwasów nienasyconych są oleje tłoczone na zimno i dodawane do gotowych produktów, a zwłaszcza olej lniany, olej z czarnuszki i olej z orzechów włoskich. Jeśli chodzi o obróbkę cieplną, a więc smażenie, pieczenie i duszenie to nie sposób zapomnieć o oliwie extra vergine, a od czasu do czasu oleju rzepakowym, który jednak u niektórych osób może zaostrzać pobudzanie układu immunologicznego, zwłaszcza w obrębie tarczycy. Poza tym do diety zaleca się włączenie orzechów, awokado i tłustych ryb morskich. Tak przynajmniej zalecają nasi dietetycy przez internet, z którymi udaną współpracę w zakresie tłumaczeń opisywaliśmy na naszym blogu. Nie trzeba się również martwić o margaryny, ponieważ ich miękkie wersje, oferowane przez dobrych producentów mają zmodyfikowany, bezpieczny skład.

Oprócz kwasów omega-3 i diety wysokotłuszczowej (niekoniecznie ketogenicznej) zaleca się spożywanie innych źródeł antyoksydantów. Z tego względu należy wprowadzać warzywa i owoce, najlepiej w formie surowej. Owoce powinny stanowić 1-2 porcje dziennie, a warzywa 4-5 porcji. Porcja owoców to taka ilość, która mieści się w naszej garści, a warzyw to około 1/3 dużego talerza. 

Antyoksydacja

Do związków o działaniu antyoksydacyjnym, a więc neutralizującym wolne rodniki i tym samym zmniejszającym stan zapalny są w dużej mierze substancje roślinne. Pierwszym z nich są flawonoidy i antocyjany, które można znaleźć m.in. w owocach aronii, cytrusach, jagodach, cebuli, pomidorach, papryce, soi, brokułach. 

Drugą grupą są związki o nazwie karotenoidy. Jak łatwo się domyślić znajdują się one w marchewkach, morelach, batatach, dyni, jarmużu, szpinaku czy pietruszce. Kolejną grupą są betalainy  które znajdziemy np. w buraku.  

Poza tym właściwości antyoksydacyjne wykazuje melatonina (banany, wiśnie, ryż, owies, kukurydza, pomidory, suszone owoce i orzechy), a także kwas felurowy (ziarna zbóż i kukurydzy), polifenole w algach. Warto wiedzieć, że w ludzkim organizmie znajdują się również endogenne (pochodzenia wewnętrznego, syntetyzowane w organizmie) związki antyoksydacyjne np. glutation. 

Nałogi i białko

Oprócz powyższych aspektów zdrowotnych tłumacz nie może zapomnieć o tym, że dym nikotynowy, niedosypianie, nadmierne ilości alkoholu i inne używki są jego przeciwnikiem. Dobrze będzie pomyśleć o umiarkowanej aktywności fizycznej, którą można zacząć od 45 minutowych spacerów, albo jazdy na rowerze, podczas której będziemy mieć z sobą butelkę wody mineralnej. Trzeba też zadbać o odpowiednie relacje, ponieważ one wpływają na psychikę człowieka i umiejętność zachowania prawidłowej biochemii w układzie nerwowym, w którym przecież znajdują się neuromodulatory podatne na wiele czynników. 

Dieta, która usprawnia funkcjonowanie mózgu, dostarczając ogromnej puli neuroprzekaźników jest dietą bogatą nie tylko w warzywa i owoce, ale przede wszystkim źródła białka zwierzęcego. Dobrym źródłem białka są jaja, ryby, białe mięso drobiowe, króliki i średniotłuszczowe (ok.1.5 % tłuszczu) produkty mleczne. 

A tłumacze weganie?

Jeżeli jesteśmy wegetarianinami lub weganami możemy posiłkować się soją i nasionami roślin strączkowych, a także orzechami. W przypadku jednak, gdy nie spożywamy produktów zwierzęcych, aby uzyskać pełnowartościowe białko musimy łączyć produkty białkowe w jednym posiłku. 

Profesjonalna pomoc dietetyka

Powyższe cenne rady opracowali dla nas dietetycy z poradni FOODWEB.pl, z którą współpracujemy na zasadach B2B. Jeżeli szukacie indywidualnych rozwiązań to koniecznie ich odwiedźcie ponieważ są wybitnymi specjalistami w zakresie żywienia człowieka!